Artystka: Sylwia Jakubowska-Szycik
Kuratorka: Grażyna Tomaszewska-Sobko
Miejsce: Gdańska Galeria Miejska 4G, ul. Szeroka 37
Czas trwania wystawy: 13 marca – 17 maja
Godziny otwarcia: wt-ndz, 12:00-18:00
Wernisaż: 13.03.2026, godz. 19:00
Identyfikacja graficzna: Gosia Golińska
Wystawa prof. Sylwii Jakubowskiej – Szycik to ekspozycja zorganizowana w ramach cyklu Logos – Bios, zaininicjowanego w Gdańskiej Galerii Miejskiej w roku 2012 i w ramach którego zaprezentowano do tej pory sylwetki dziewięciu twórców. Do projektu zostali zaproszeni artyści rzeźbiarze analizujący i konfrontujący wątek styku kultury i natury. Przestrzeni chaosu reprezentowanego przez biologię i przestrzeni logosu, utożsamianego z uporządkowaniem, ludzką ingerencją czy wręcz symboliczną opresją.
Sylwia Jakubowska-Szycik w swoich rzeźbiarskich obiektach i instalacjach przywraca i nadaje nowe znaczenia tworzywom będących osnową codzienności, a kluczowym tematem jej prac jest dom. Nie tylko jako schronienie, ale miejsce określające tożsamość. Realizacje artystki są zwykle wieloelementowe co pozwala na swobodne wkomponowanie się w dowolną przestrzeń wystawienniczą. Takie też obiekty zostaną zaprezentowane na najnowszej wystawie w GGM.
Artystka sytuuje swoje najnowsze prace gdzieś pomiędzy materią a gestem destrukcji. W tym „pomiędzy” odsłania przestrzeń, którą można odczytywać jako miejsce prowizoryczne, kruche, ale konieczne – schron. Pozornie zniszczone meble, książki, notesy, choć naruszone, wciąż istnieją; ich perforacja nie jest jedynie destrukcją czy dekoracja, lecz także gestem ukrywania. To, co miało być zapisane, zostaje zasłonięte, a znikanie staje się formą ochrony: treści nie są już dostępne, nie mogą zostać przechwycone, użyte, ocenione.
Jak sama artystka definiuje: ”(…) w ten sposób destrukcja staje się rodzajem domu-schronu – miejsca, gdzie pamięć przybiera formę materii pozbawionej sensu, a przez to bezpiecznej. Znikanie nie jest tu stratą, lecz strategią przetrwania. Wyrwy po wiertle przypominają o nieobecności, ale jednocześnie budują nową obecność: strukturę, w której to, co ukryte, nadal oddycha pod powierzchnią.
Prace lokują się więc dokładnie w napięciu między ujawnianiem a zaciemnianiem, między zachowaniem a unieważnieniem — w przestrzeni, która funkcjonuje…”
Grażyna Tomaszewska-Sobko
Patroni medialni: Gazeta Wyborcza Trójmiasto, Radio Gdańsk, gdansk(.)pl, trojmiasto(.)pl, Prestiż Magazyn Trójmiejski, NN6T